Lek z kuchni niemal na wszystko.

Znacie go? Znacie. A więc przeczytajcie jeszcze raz. Przeczytajcie i wykorzystajcie, bo naprawdę warto. Czosnek, bo o nim, jak zapewne już wiecie mowa, to roślina magiczna. Magiczna, bo przypisywano mu dawniej cudowne właściwości.”
W taki właśnie sympatyczny sposób zaczyna się bardzo ciekawy artykuł Pani Miry Alowskiej, zatytułowany „Cudowna roślina”, który można znaleźć na portalu Artelis.pl. Link do źródła artykułu zamieszczam na końcu tego wpisu. W dzisiejszych czasach, w których antybiotyki niemal całkowicie królują i są stosowane nagminnie, wręcz bez opamiętania – coraz trudniej jest sobie poradzić z bakteriami i wirusami, które nas atakują.

Dlaczego tak jest? Posłużę się słowami dr Jamesa A. Duke’a pochodzącymi z książki Stephena H. Buhnera „Zioła zamiast antybiotyków”: „Zaczyna nam brakować środków w walce z drobnoustrojami, których nowe pokolenia nastają mniej więcej, co 20 minut (dla porównania, odchodowanie potomstwa zajmuje ludziom około 20 lat).” … „Szybko rozmnażające się bakterie i inne drobnoustroje bez trudu przechytrzą (czytaj: prześcigną w procesie ewolucji) pojedynczy składnik leku, ucząc się go rozkładać bądź nawet wykorzystywać we własnej przemianie materii”.
W dalszej części tego artykułu możemy przeczytać: „Chronił przed złymi mocami, zwłaszcza ludzi wędrujących w noce przesilenia. W Europie średniowiecznej wierzono, że czosnek to najlepsza ochrona przed czarną magią i wampirami. Wieszany był nad drzwiami by strzec domostwo przed czarownicam. Według tradycji arabskiej, niezwykłe właściwości czosnku wynikać miały stąd, że jego cebulkę (wg źródła „ziarno”?) wyniósł na swoim kopycie szatan wygnany z raju.
W Czechach czosnek dodawany był bydłu do paszy, by uchronić je od złego, a na Nowy Rok wkładano go psom pod obrożę, aby przez cały kolejny rok dobrze czuwały. W polskich wsiach czosnek był powszechnie uważany za ziele odpędzające złe duchy i chroniące przed działaniami czarownic. Magiczny również, dlatego, że ma wiele zastosowań nie tylko w kuchni ze względu na smak i aromat, ale także jako roślina lecznicza mająca zastosowanie w wielu jednostkach chorobowych, oraz w profilaktyce różnych schorzeń. Skuteczność czosnku dowiedziono i dowiedziono w badaniach klinicznych.
Wymieniany jest w oficjalnej Farmakopei, w monografii Komisji Europejskiej, opisany w 3 tomie monografii ESCOP (European Scintific Cooperative on Phytotherapy) i w I tomie monografii Światowej Organizacji Zdrowia (WHO – World Health Organization).
Działanie lecznicze:
W zaburzeniach przewodu pokarmowego – powoduje większe wydzielanie soku żołądkowego, zapobiegając jednocześnie występowaniu zgagi. Zwiększa ilość wydzielanej żółci. Działa przeciwskurczowo. Poprawia pracę układu oddechowego. Reguluje florę bakteryjną. Wpływa na lepsze ukrwienie naczyń wieńcowych. Olejek eteryczny występujący w czosnku działa skutecznie nawet w niskich stężeniach na bakterie beztlenowe wywołujące zakażenia jamy ustnej i układu oddechowego. Leczy zapalenia dróg moczowych. Czosnek działa profilaktycznie i leczniczo także przy zatruciach ołowiem. Świeży sok hamuje także rozwój wirusów grypy. Działa napotnie, obniża gorączkę. Ma właściwości przeciwbakteryjne Pomaga zwalczyć grzybicę i pozbyć się robaków. Jest przeciwutleniaczem chroniącym wątrobę. Zmniejsza bóle miesiączkowe.”
Ze swojej strony dodam jeszcze, że do zalet czosnku należy zaliczyć obniżanie ciśnienia tętniczego krwi. W ślad za wcześniej wspomnianą książką „Zioła zamiast antybiotyków” dodatkowo powiem jeszcze, że: „żadna roślina nie ma tak szerokiego zakresu działania jak czosnek, tak silnych właściwości antybiotycznych i wzmacniających odporność.” … „Ekstrakt z całych główek i poszczególne składniki rośliny wykazują szeroki zakres oddziaływań antybiotycznych wobec bakterii Gram-dodatnich i Gram-ujemnych oraz większości bakterii zakaźnych. Sok z czosnku hamuje wzrost bakterii nawet w stężeniu 1:125 000. Jak dowodzą badania kliniczne, m.in.. test przeprowadzony w 1984 r. przez Singla i Shuklę, czosnek potrafi zawalczyć najbardziej lekooporne szczepy bakterii. W przeciwieństwie do wielu ziół, działa bezpośrednio na wirusy – badania In vitro, In vivo oraz z udziałem pacjentów potwierdziły niezwykłą skuteczność czosnku w leczeniu infekcji bakteryjnych i wirusowych.”. Tak, więc jeszcze dużo wody w Wiśle upłynie zanim jakiś naukowiec stworzy (o ile w ogóle to możliwe) lek doskonały, który dokładnie powieli to, co stworzyła matka natura.
Przez autorkę książki „Przestań starzeć się już dziś”, Jean Carper, czosnek opisywany jest następująco: „jest jednym z cudownych leków stworzonych przez naturę, który opóźnia procesy starzenia. … Jeśli komuś zależy na aktywnym i długim życiu, powinien jeść czosnek. Ta przyprawowa roślina od pięciu tysięcy lat używana jest w wielu regionach świata jako tradycyjny lek na niemal wszystkie dolegliwości. W każdym ząbku tej rośliny znaleźć można z górą czterysta związków chemicznych, w tym wiele przeciw utleniaczy, które stanowią dla komórek skuteczną ochronę przed uszkodzeniami, a dla organizmu przed skutkami przedwczesnej starości”.
W artykule, który stał się podstawową kanwą mojego dzisiejszego wpisu, możemy znaleźć również następujące ostrzeżenie:
UWAGA!
Niewielkie dawki czosnku, wykazują korzystne efekty zdrowotne. Jednak w nadmiernych dawkach, czosnek może uszkodzić wątrobę i nerki. Niektóre osoby wykazują alergię na czosnek. W takiej sytuacji czosnek może wywołać wyprysk kontaktowy alergiczny, wstrząs anafilaktyczny oraz fotodermatozę. Spożywanie czosnku może zwiększyć działanie niektórych leków, albo też zredukować ich działanie. Czosnek nie jest wskazany przy kaszlu zabarwionym krwią, w zapaleniu płuc. Nie powinien być spożywany przez osoby cierpiące na zaawansowane zapalenie nerek. Nie powinien być stosowany w ostrych zapaleniach żołądka i jelit (może zaostrzyć chorobę). W dużych dawkach czosnek i jego preparaty są niebezpieczne, zwłaszcza dla dzieci (nie powinien być w ogóle podawany niemowlętom poniżej 10 miesiąca życia).
Jednakże ze swoich własnych doświadczeń powiem, że niewielkie dawki dobrego wyciągu z czosnku podawane nawet zupełnym maluchom poniżej 10 miesiąca życia nie powinny zaszkodzić. Jako przykład podam może mojego synka, Patryka, który miał zaledwie 7 miesięcy jak byłem zmuszony jego przeziębieniem do podania jemu wyżej wspomnianego wyciągu z czosnku. Wiadomo tak jak ze wszystkim, również i w tym przypadku trzeba robić to z rozsądkiem i umiarem. Warto jednak zapamiętać, że choć od „przedawkowania” czosnku raczej nie umrzemy, to jednak z pewnością możemy poczuć się źle.
Kończąc powoli ten wpis, przytoczę pozostałą cześć artykułu Pani Miry Alowskiej:
Jednak ze względu na swoje właściwości czosnek powinien znaleźć stałe miejsce w codziennej diecie. Szczególnie w porze zwiększonej zachorowalności na choroby dróg oddechowych zaleca się np. wypijanie rano i wieczorem po pół szklanki mleka z 1–2 ząbkami czosnku. Dostępne są również tabletki i krople zawierające substancje czynne z czosnku. Nieprzyjemny zapach czosnku z ust można zredukować żując liście pietruszki, pokrzywy, szczawiku i ruty. Jedzenie jabłek, ziaren palonej kawy, niby jagód jałowca, nasion kolendry i kardamonu. Pomaga też picie mleka. Jednak brak jest środka, który usuwa nieprzyjemny zapach wydzielany przez skórę osób spożywających czosnek. Niemniej chcąc zachować zdrowie trzeba wybrać to, co dla nas najkorzystniejsze. Ja osobiście bardzo polecam CZOSNEK.
Na podstawie Wikipedii
Mira Alowska – Cudowna roślina
Artykuł dostępny pod adresem:
Tak, więc myślę, że warto zainteresować się tym ziołem na stałe. Tym bardziej, że czosnek może być używany zarówno w naturalnej postaci jak i w tabletkach, spożywany na surowo, ugotowany lub smażony. Natomiast osobom, które obawiają się nieprzyjemnego zapachu czosnku, można by powiedzieć, że go nie cierpią czosnku bardziej niż wampiry, swobodnie mogę polecić wyciąg czosnku, który sam z rodziną stosuję. Preparat ten ma specjalną powłokę, dzięki której tabletka przechodzi przez żołądek i rozpuszcza się dopiero w jelitach. Najnowsze badania pokazują, że taki sposób przyjmowania czosnku gwarantuje jego najlepsze wchłanianie i skuteczność działania. Co więcej, dzięki takiemu procesowi wchłaniania oraz dodatkowej zawartości wyciągu z mięty pozwala całkowicie uniknąć przykrego zapachu czosnku.
Na zakończenie podam wszystkim ukraiński przepis na lek pomagający walczyć ze starczym osłabieniem:
Należy zemleć około 450 gram czosnku, zalać sokiem z 24 cytryn i trzymać przez 24 dni w zamkniętym słoju. Następnie zażywać codziennie jedną łyżeczkę na noc.
  1. #1 by Zdrowie i witaminy on 11 Październik 2011 - 12:55

    Ciekawy post, warty przeanalizowania i wdrożenia. Wszak nikt nie zadba tak o nasze zdrowie ja my sami :)PozdrawiamKrzysztof Abramekwww.PostawNaZdrowie.pl

  2. #2 by Tomasz Ozdowski on 11 Październik 2011 - 18:12

    Bardzo dziękuję Panie Krzysztofie za komentarz na moim blogu. Będzie mi niezmiernie miło móc częściej gościć Pana w moich skromnych progach. Gorąco pozdrawiam.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: