Życzenia

Powoli dobiega końca najbardziej szalony okres każdego roku. Dzisiaj, już na spokojnie siedzę i piszę tych kilka słów do czytających moje wpisy, ale nie dalej jak kilka dni temu, niemal wszyscy ludzie byli opanowani istnym szałem zakupowym. Bynajmniej nie narzekam, między innymi dlatego, że jestem częściowym beneficjentem tego szału i sam mam korzyści z tego szału. Jednak w chwili spokoju przychodzi mi do głowy myśl – po co te wszystkie zakupy? Tym bardziej gdy później w styczniu słyszę narzekania na kolosalne braki w finansach.

Jakże często jest tak, że wpierw coś robimy w sposób emocjonalny, bez zastanowienia a gdy przychodzi nam się zmierzyć z konsekwencjami wcześniejszych naszych czynów i decyzji, nagle zapominamy w jak wielkim stopniu sami przyczyniliśmy się do obecnej sytuacji. Zamiast tego jakże łatwo obciążamy winą za ten stan wszystko i wszystkich dookoła.
Niemal identycznie wygląda sytuacja z naszym zdrowiem. Gdy dopada nas w końcu jakaś szczególna przypadłość, narzekamy, szukamy winnych wszędzie dookoła, z łatwością obwiniamy innych zamiast spojrzeć prawdzie w oczy i przyznać się (chociaż przed samymi sobą), że jesteśmy w pełni odpowiedzialni za stan naszego zdrowia. Nawet tak poważna choroba jak rak nie pojawia się w ciągu kilku dni czy miesięcy. „Pracujemy” na jego pojawienie się długimi latami, złego odżywiania, żarcia zamiast jedzenia, pakowania w siebie bez opamiętania wszelkiej chemicznie konserwowanej „żywność”. „Pracujemy” z pomocą błędnie wyuczonych nawyków żywieniowych, brakiem sensownej, naturalnej suplementacji a przede wszystkim pracujemy za pomocą naszej ignorancji i szukania na każdym kroku odpowiedzialności za stan naszego zdrowia wszędzie dookoła zamiast w samych sobie.
Już kiedyś pisałem w artykule pt: „Kilka prawd oczywistych” o czynnikach od których zależy w głównej mierze stan naszego zdrowia:
około 53 % – to nasz styl życia
około 20 % – to nasze środowisko
około 15 % – to nasza genetyka
około 10 % – to medycyna klasyczna i lekarze
około 2 % – to inne czynniki
Więc skoro zaczynamy mieć świadomość, że to od nas zależy nasze zdrowie, dlaczego nie zacząć dbać o nie na tyle wcześnie, by w wyniku tego przejść od leczenia do zapobiegania? Przecież to jest w naszej mocy! Zacznijmy się interesować swoim zdrowiem PÓKI je mamy i ZANIM je stracimy. Naprawdę warto. Warto dowiedzieć się jakie codzienne nawyki pomagają a jakie szkodzą naszemu zdrowiu. Warto zadbać by w tym zwariowanym świecie umieć znaleźć chwilkę na zatrzymanie się i wsłuchanie w siebie.
Dlatego postanowiłem naskrobać tych kilka słów, by złożyć wszystkim nieco odmienne życzenia świąteczno – noworoczne, takie trochę nietypowe. A więc, pragnę życzyć wszystkim tyle ciszy i spokoju w te święta by w chwili zadumy dotarło do każdego z Nas, moi czytelnicy, że narodzenie Jezusa świadczy, iż wszyscy stanowimy jedność. Podobnie zresztą jak całe nasze ciało, które nie jest tylko zbiorem przeróżnych organów, kości i tkanek, tak samo My jesteśmy elementami większej całości. Niech radość płynąca ze świadomości tego faktu ogrzeje Wasze dusze i serca. Niech ogrzeje tak mocno, byście czuli to ciepło przez cały kolejny rok, jaki i przez resztę Waszego życia. Tak więc, przesyłam wraz z moją żoną i synkami pełne miłości życzenia zdrowia, ciepła i radości na te święta oraz każdy kolejny dzień nowego roku.
  1. Dodaj komentarz

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

%d bloggers like this: